Parafia NSM w NDG - Świadectwo lekarza pracującego w Lombardii

Aktualności

Świadectwo lekarza pracującego w Lombardii

|
Kategoria:

Na blogu znanego dziennikarza Marco Tossatiego jeden z lekarzy pracujących w Lombardii, 38-letni Julian Urban pisze m.in.: „Nigdy w życiu nie mógłbym sobie wyobrazić tego, co w moim szpitalu dzieje się od trzech tygodni. Na początku było nas – lekarzy niewielu, teraz jest dużo więcej. Najokrutniejsze jest to, że przyszło nam decydować kto ma żyć, a kogo mamy zostawić, żeby umarł. Nie ratować, mimo że opłacał swoje ubezpieczenie. Jeszcze 2 tygodnie temu ja i moi koledzy byliśmy ateistami, – jesteśmy lekarzami, na naszych studiach całkowicie odrzucano obecność Boga. Zawsze śmiałem się z moich rodziców, którzy szli do kościoła. 9 dni temu przywieźli do mnie na oddział 75-letniego pastora protestanckiego. Miał bardzo duże problemy z oddychaniem. Wszyscy byliśmy zachwyceni jego postawą – miał przy sobie Biblię, nieustanne czytał ją umierającym, mimo że sam nie mógł oddychać. My, lekarze byliśmy bardzo przemęczeni fizycznie i psychicznie. Doszliśmy do kresu wytrzymałości. Dwaj nasi koledzy umarli. Gdy stawało się coraz ciężej, wszyscy dostrzegliśmy, że w pewnym momencie po ludzku nic nie możemy zrobić. Razem z kolegami lekarzami, zaczęliśmy prosić Boga o pomoc. Po prostu zaczęliśmy się modlić i czynimy to w każdej wolnej chwili. Rozmawiamy teraz między sobą o Bogu. Nie możemy uwierzyć, ze jeszcze parę dni temu byliśmy ateistami. Tylko On teraz przynosi nam pokój i możemy pomagać innym.
Wczoraj pastor, który czytał wszystkim Biblię umarł. Oni poumierali wcześniej, a on na samym końcu. Dziś umarło tutaj 120 osób. Naprawdę gdybyśmy nie odnaleźli Boga, nie bylibyśmy w stanie pomagać innym. Pastor udał się na spotkanie z Bogiem. Jeżeli sytuacja będzie trwać, niedługo my pójdziemy za nim. Już 6 dni nie byłem w swoim domu. Nie wiem, kiedy ostatni raz jadłem. Czuję się taki mały na ziemi, ale mój ostatni oddech chcę ofiarować innym. Bardzo się cieszę, że wróciłem do Boga.”